O oddawaniu dzieciom odpowiedzialności…

Często narzekamy na swoje dzieci, że im się nie chce, że są nieuważne,
że nie potrafią czegoś zrobić, że myślą tylko o sobie, że są
nieodpowiedzialne, itp.

To jakie teraz są nasze dzieci, wynika z tego, jak traktowaliśmy je kiedy były małe. Czy włączaliśmy je w obowiązki rodzinne (adekwatnie do wieku)?
Czy szybciej i lepiej było nam zrobić coś samemu? Czy zostawialiśmy im odpowiedzialność za ich sprawy (np. szkolne, też oczywiście adekwatnie
do wieku)? Czy ciągnęliśmy je na siłę do czytania lektur i odrabiania zadań domowych? Przykłady można by mnożyć w nieskończoność…

Czy ważne jest dla Ciebie, żeby twoje dziecko potrafiło w dorosłym życiu poradzić sobie z tym, co życie mu przyniesie? Jeśli TAK, to pozwól mu się uczyć, popełniać błędy, eksperymentować i doświadczyć. Na tym właśnie polega ŻYCIE.

Na zmiany zawsze jest odpowiedni czas…

Odpuść sobie rewolucję, bo nie o to chodzi, żeby nagle całe życie rodzinne wywrócić do góry nogami…

Popatrz na swoje dziecko z miłością i zobacz, czy jest coś, co potrzeba zmienić. Co dzisiaj możesz zrobić inaczej? Co dzisiaj możecie zrobić razem albo twoje dziecko może zrobić samo?

Życzę wolności Tobie i twojemu dziecku…
do następnego przeczytania
Jowita 🙂

Scroll to Top